Pieniactwo pieni (pleni) się obficie

2021-11-25 Pieniactwo pieni (pleni) się obficie

Pieni  się ono we  wspólnotach mieszkaniowych i  w  spółdzielniach, wszędzie tam, gdzie mieszkań jest więcej.

Im większy budynek i  liczniejsza społeczność, tym większe szanse na  odkrycie  się kogoś, kto da  się poznać z  pieniackiej strony i  utrudniać będzie normalne funkcjonowanie pozostałym mieszkańcom. Przyczyna, wywoływanego przez  takie osoby konfliktu, nie jest ważna. Skutek w gruncie rzeczy też nie jest istotny. Byleby interweniowały jakieś instytucje. Niech będą spisywane protokoły, powoływane komisje, przesłuchiwani świadkowie. Niech puchną akta sądowe. Pozew, monit, podanie, zażalenie, doniesienie, odwołanie. Niech w końcu zapełni  się sądowa sala. Pieniacz jest w  swoim żywiole. Staje  się ważnym obiektem zainteresowania.

A  pieniacz pieni  się obficie z  najbłahszych powodów. Bo  pies sąsiada szczeka (a  szczeka, bo  sąsiad –  pieniacz, podczas nieobecności właścicieli psa, puka do  drzwi ich mieszkania), więc chce wnieść skargę za  zakłócanie miru domowego.

Bo  jakim prawem sąsiad położył pod  drzwiami wycieraczkę, utrudniając pieniaczowi parkowanie roweru pod  drzwiami.

Bo, dla  poprawy nastroju i  podkreślenia swojej roli, robi awanturę.

Bo  uznał, że  rachunki, które otrzymuje za  media są  za  wysokie, a  zainstalowane urządzenia pomiarowe są  niewiarygodne. Skąd on to  wie? Arbitralnie uznał, że  tak właśnie jest i  nagle przestaje płacić za  media (z  życia spółdzielczego wzięte). Nie płaci latami, sprawy sądowe mnoży i  pozbyć  się pieniacza, który z  wnoszenia pozwów do  sądu znalazł sposób na  obniżenie kosztów utrzymania,  się nie da. W  żadnej z  tych spraw bowiem nie zapadł wyrok, umożliwiający wszczęcie procedur eksmisyjnych. Był czas, gdy z  powodu  m.in. zadłużenia wykluczono go ze  spółdzielni, ale kilka lat temu, gdy nowelizacja ustawy umożliwiła członkostwo jakby z  automatu, stał  się znowu jej członkiem. Odzyskał tym samym możliwość torpedowania wszystkich uchwał, w  tym dotyczących inwestycji, podnoszących wartość nieruchomości.

Bo, w  poszukiwaniu osobistej satysfakcji i  ku  pokrzepieniu własnego, pieniackiego serca, domaga  się pełnej dokumentacji, tak raz w  tygodniu, kwestionując faktury, np.  za  zakup żarówek na  klatkę schodową (gdzie indziej można było kupić o  złotówkę taniej!).
Tu  co  prawda bardzo pożyteczne jest uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w  Warszawie z  26 czerwca 2008  r. (sygn. akt I ACa 1382/07). Sąd stwierdził mianowicie, że  prawo właściciela powinno być wykonywane w sposób rozsądny i  nie może ono utrudniać ani tym bardziej uniemożliwiać normalnych czynności związanych z  zarządzaniem nieruchomością. Dlatego też, zdaniem sądu, w  regulacji dotyczącej tej kwestii wspólnota powinna zdefiniować kryteria dostępu do  dokumentacji, stanowiące skuteczny środek zapobiegawczy wobec zjawisk ewentualnego pieniactwa.

Jest taka scena w  jednym z  odcinków serialu „Alternatywy 4”, w  której lokator gasi papierosa na  klatce schodowej po  to, by  mieć powód do  zwrócenia sprzątającemu uwagi. Jeśli tam to  było nawet uzasadnione wyrównywaniem strat moralnych za  upokorzenia wcześniej znoszone, to  mechanizm pieniaczenia jest ten sam.

Przykłady można mnożyć. Każdy z  Państwa na pewno mógłby przytoczyć ich wiele, bardzo różnych. Łączy je  jednak jedno spostrzeżenie: pieniactwo –  to  nie jest normalny stan umysłu. Psychologia mówi wręcz o  pieniactwie jako o  zaburzeniu psychicznym, które powoduje, że  osoba chora przypuszcza różne rodzaje ataków, ponieważ jest przeświadczona o  złośliwości i  wrogości urzędu, zarządu, np.  wspólnoty czy  spółdzielni mieszkaniowej. Pieniacz, jak w  „Poszukiwany, poszukiwana”, ma „poobrażane” wszystkie sklepy, nie ma zaprzyjaźnionych sąsiadów, bo  ze wszystkimi walczy, często fałszywie odczytując ich zachowania, reakcje.

pozostaję z  szacunkiem
Sabina Augustynowicz
redaktor naczelna
Link do  artykułu Administrator24.info: KLIKNIJ TUTAJ

 

Wkrótce opiszemy sytuację związaną ze swarzędzkimi pieniaczami. Jednocześnie informujemy, że publikowanie imienia i nazwiska na stronie, która jest skierowana do członków naszej Spółdzielni, jest zgodne z obowiązującym prawem.

Zarząd
Spółdzielni Mieszkaniowej w Swarzędzu

Ta strona korzysta z ciasteczek (cookies). Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia. RozumiemDowiedz się więcej